Fundusz organowy

  • Finanse:

Na funduszu organowym zgromadziliśmy do stycznia’2019

142 000 zł.

Dotychczasowe wydatki związane z demontażem i transportem instrumentu:

Przygotowania i ubezpieczenie:

–  3 000 zł

Demontaż organów :

–  50 000 zł Ekipa Organmistrza

–  10 000 zł wkład naszej parafii

Transport:

–  12 000 zł

Razem – 75 000 zł

 

Przeskórowanie miechów i czyszczenie piszczałek

– 40 000 zł

 

Wykonanie brakujących piszczałek drewnianych i remont wiatrownic

– 20 000 zł

 

Wpłaty od parafian

+ 8 000 zł

 

OBECNY STAN FUNDUSZU (12/2020)

27 000 zł

Przed nami prace renowacyjne, które należy przeprowadzić, gdy instrument jest rozłożony na drobne części.

 

W końcu listopada 2020 rozpoczęliśmy remont istniejących wiatrownic, który potrwa co najmniej do wiosny. Budżet to ok. 12 000 zł, ale dokładna cena będzie znana po zakończeniu prac.
W międzyczasie przygotujemy nowe wiatrownice dla nowych piszczałek, które w końcu listopada 2020 przywieźliśmy z warsztatu – ich koszt to około 10 000 zł, przy czym ponad połowa to koszt elektromagnesów. Część z nich jest już zamówiona – tyle na ile pozwalał dotychczasowy budżet.
Sfinalizowanie tych spraw pozwoli nam rozpocząć prace montażowe, rozpoczynając od ustawienia dmuchawy i miechów.
Następny krok to zakup i instalacja solenoidów i montaż wiatrownic. To kosztowne zakupy w granicach 20 tys. euro, dlatego musimy zebrać jeszcze poważne sumy pieniędzy.

Równocześnie, z pomocą naszego parafianina p. inż. Arka, kończymy ważny i precyzyjny remont wału silnika do dmuchawy.

 

Dlatego dziękujemy za kolejne ofiary na fundusz organowy:

29 1240 6410 1111 0010 7136 4163

Parafia św. Michała, Puławska 95, 02-595 Warszawa

 

  • Informacje

Po przeprowadzeniu konsultacji z parafianami, rozpoczęliśmy zbieranie pieniędzy na nowe organy. W ciągu dwóch lat zebraliśmy prawie 150 tys. zł. Zbiórkę prowadzimy co dwa miesiące (w miesiącach parzystych), ponieważ składka w miesiącach nieparzystych przeznaczona jest na remont fasady kościoła.

Pod koniec stycznia 2019 ks. Maciej, organista Karol i ks. proboszcz pojechali na dwa dni do Londynu w celu oceny instrumentu, który został nam zaoferowany przez jeden z tamtejszych kościołów.

 

Oto prezentacja zaoferowanego instrumentu:

Organy, które trafią do naszego to trzymanuałowy, 38-głosowy instrument, zbudowany przez firmę G.H.C Foskett & Co./Bishop & Son w roku 1928. W obecnym miejscu, czyli w kościele św. Trójcy na Wimbledonie stoi od 1962 roku i głownie jest używany do oprawy niedzielnych nabożeństw. W 1998 roku został poddany przebudowie i gruntownej naprawie.

 

 

 

 

Obecny stan instrumentu.

 

„Organy zostały zainstalowane w niewielkiej niszy na przedzie kościoła. Wnętrze zostało dosłownie „upchane” na niewielkiej przestrzeni, co ograniczyło możliwość dotarcia do niektórych sekcji, chociażby w celu ich serwisu. Zaniedbania prac serwisowych doprowadziły do wadliwego działania traktury registrowej, obsługiwanej przez elektro-pneumatyczne motory. Instalacja elektryczna niskiego napięcia w kontuarze i organach jest stosunkowo nowa i nie wymaga żadnych prac. Elektromagnesy zostały wymienione 20 lat temu i funkcjonują bez zarzutu. Największym problemem tych organów są dziurawe miechy – wymagają one renowacji. Dmuchawa wymaga gruntownej renowacji, wliczając w to wymianę układu rozruchowego oraz ponowne wyważenie wirników. Jest to wysokociśnieniowa dmuchawa o wielu wirnikach, ze względu na jej głośność, zaleca się umieszczenie jej w osobnym pomieszczeniu” (Relacja p. Macieja Sztuby).

 

Instrument ten jest niemal trzy razy większy od naszego obecnego instrumentu (obecne organy mają zaledwie 13 głosów). Jesteśmy przekonani, że bardzo dobrze będzie pasował do naszego kościoła, nie tylko ze względu na rozmiar, ale przede wszystkim przez swoją charakterystykę brzmieniową. W Warszawie nie ma tak dużego instrumentu wybudowanego w specyficznym brytyjskim stylu.

 

Sprowadzenie takiego instrumentu odbywa się w trzech etapach:

 

  • Demontaż i transport organów.
  • Prace remontowe.
  • Instalacja w kościele.

 

W naszym kościele organy te zostaną zainstalowane po wyremontowaniu fasady, we wnękach po lewej stronie chóru. Co ciekawe, brytyjskie instrumenty dość często montowane właśnie w takich niszach.

 

Całością prac kieruje pan organmistrz Maciej Sztuba, który przez ponad rok szukał instrumentu dopasowanego do naszego kościoła.